dedykuje Zuzi Maczynskiej, ktora dziala w slusznych sprawach i od ktorej moge sie uczyc. z dodatkowym podziekowaniem, za opowiesc sylwestrowa o puszczaniu lampionow do nieba, ktora byla inspiracja do tych kresek.
przede wszystkim jestesmy ja i koty, ktore sie nazywaja: lucek, emil oraz charles. i krolik - moje alter ego. reszta jest wzgledna.
lucek, emil i charles to inaczej perelki.
prace mojego autorstwa, ktore tu zamieszczam, maja zastrzezone wszelkie prawa.